Kot tajski to dawny syjam. „Naczynie” dla dusz zmarłych

 Kot tajski to dawny syjam. „Naczynie” dla dusz zmarłych

Jak wskazuje nazwa rasy, kot tajski pochodzi z Tajlandii. Ze względu na głowę w kształcie delikatnego klina, jasny tułów i ciemniejsze znaczenia na masce, uszach, łapkach i ogonie przypomina kota syjamskiego. Można wręcz powiedzieć, że to przodek syjamów, tak bowiem wyglądały koty syjamskie jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Od nowego typu syjama, wyhodowanego w latach 60. XX w., jest bardziej krępy i okrąglejszy, ma również bardziej zaokrągloną głowę i mniejsze uszy. Ma krótką i gęstą sierść, jasną na tułowiu i ciemną na krańcach ciała (kolor ciemnieje z wiekiem). Głowę w kształcie klina zdobią niebieskie oczy i szerokie u podstawy uszy zaokrąglone na końcu.

Kot tajski to powrót do syjamów o nieco pełniejszych kształtach. I podobnie jak syjamy, tak i taj jest kotem bardzo rozmownym, wrażliwym i niezwykle przywiązanym do opiekunów. Może wykazywać cechy zaborcze i wymagać stałej uwagi. Ujmuje inteligencją i posłuszeństwem. Niemniej jednak trzeba umieć sobie z nim radzić, bo w przeciwnym wypadku w mgnieniu oka nas sobie podporządkuje!

Koty tajskie przybierają średnią wielkość. Dorosły, prawidłowo zbudowany kot tej rasy waży około 4 – 5 kg, a kotka około 3 kg. Wśród rasy występuje krótkie, bardzo gęste futro oraz postura przypominająca koty syjamskie. Według opisu rasy, koty orientalne posiadają charakterystyczną głowę w kształcie klina, zawsze niebieskie oczy oraz szerokie u podstawy, zaokrąglone na końcach uszy.

Koty tajskie mogą posiadać różny kolor futra. Wzorzec dopuszcza umaszczenie typu seal point z ciemnobrązowymi znaczeniami oraz niebieski, czekoladowy, rudy, kremowy, szylkretowy i pręgowany. Kotki rasy tajskiej mogą także posiadać futro w odcieniu liliowym. Bez względu na odcień futra, powinno być ono najjaśniejsze w obrębie tułowia i coraz ciemniejsze na końcach ciała.

To bardzo gadatliwy kot. Wydaje z siebie niezwykłe bogactwo dźwięków – dla niektórych może być to trudne do zniesienia, więc lepiej nie doprowadzać do sytuacji, w której będzie chciał się skarżyć czy dopominać o swoje.

Kot tajski szybko przywyknie do życia z innym kotem pod jednym dachem, o ile opiekun będzie mu poświęcał czas i spędzał go na wspólnej zabawie i pieszczotach. To rasa słynąca z zaborczości.

Kot tajski jest z natury bardzo aktywny. Dlatego jego otoczenie powinno być szczególnie stymulujące, bogate w rozmaite akcesoria zachęcające do zabawy, biegania i wspinania. Kot ten świetnie będzie się czuł, wychodząc do zabezpieczonego ogrodu, woliery lub spacerując w szelkach.

To rasa dla kogoś, kto jest pewien, że może kotu poświęcić dużo czasu. Taj będzie za nami chodził krok w krok i towarzyszył we wszelkich zajęciach, byle być jak najbliżej i pilnować, żeby o nim przypadkiem nie zapomniano.

Gdy jest sam w domu, bardzo cierpi. Samotność może powodować u niego behawioralne problemy takie jak zaburzenia odżywiania czy zaniedbywanie higieny, a nawet depresję.

Jako że jest bardzo żywym kotem, świetnie nadaje się do zabaw z dziećmi, podczas których daje upust rozpierającej go energii. Ale nie wolno zapomnieć o wzajemnym szacunku!

Kot tajski bardzo doceni przede wszystkim czas, który poświęci mu spokojna osoba, o ile będzie się z nim też bawić!

Z drugiej strony, jeśli taki opiekun bardzo ceni sobie spokój, kot tajski to dla niego najlepszy wybór.

Średnia długość życia zadbanego kota tajskiego wynosi około 16 lat, a są i osobniki dożywające bardziej sędziwego wieku. Wiele zależy od trybu życia, diety i dobrej kondycji kota – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Zestresowany, smutny kot szybko traci naturalną odporność.

Kot tajski nie wykazuje predyspozycji do żadnych szczególnych chorób. To oznacza, że mogą mu doskwierać te same dolegliwości, co innym kotom domowym. Jeśli kot wychodzi na dwór, warto go dodatkowo zaszczepić przeciw chorobom takim jak białaczka kocia, chlamydioza czy wścieklizna (na wirusy kociego kataru oraz panleukopenię powinien być zaszczepiony każde kot, również niewychodzący), zgodnie ze wskazówkami weterynarza. Niemniej jednak trzeba sprawdzić pochodzenie kotka i zebrać opinie na temat jego rodzimej hodowli, ponieważ reprodukcja osobników obciążonych genetycznie może przyczyniać się do rozprzestrzeniania się chorób dziedzicznych, na przykład wodogłowia (zwiększona objętość czaszki spowodowana zbyt dużą ilością płynu mózgowego). Odnotowuje się też przypadki zaniku siatkówki oraz niewydolności serca.

Ze względu na bardzo silny charakter zaleca się długie socjalizowanie kociaka. W tym czasie malec uczy się od matki oraz sióstr i braci zasad życia w grupie. Dlatego żaden poważny hodowca tajów nie wyda nowemu opiekunowi kociaka młodszego niż 13 tygodni. Czekanie leży w interesie kupującego, ponieważ czas socjalizacji będzie miał pozytywny wpływ na budowanie wieloletniej relacji z kotem.

Oryginalna nazwa rasy, „Wichein-maat”, oznacza po tajsku „złoty diament” lub „księżycowy diament”, co świetnie obrazuje poważanie i oddanie, z jakim koty te traktowano. Niewątpliwie swoją rolę odgrywa tu wiara w reinkarnację. Dusze wysoko urodzonych zmarłych (zwłaszcza członków rodziny królewskiej) miałyby wstępować w ciało kota syjamskiego/tajskiego i pod jego postacią egzystować dalej na tym świecie. Gdy kot umierał, jego dusza prowadziła duszę arystokraty ku krainie zmarłych. Ponadto koty o znaczeniach point należały do ras przynoszących szczęście. Koty te (zwłaszcza osobniki będące „naczyniami” dla dusz zmarłych) mieszkały w świątyniach, gdzie traktowano je z wielkim szacunkiem.

Mutacja odpowiedzialna za powstanie umaszczenia typu point po raz pierwszy pojawiła się setki lat temu na terenie południowo-wschodniej Azji. W Tajlandii (dawnym Syjamie), ojczyźnie tych niezwykłych kotów, zwierzęta z ciemnymi, kontrastowymi znaczeniami pojawiają się na kartach starych manuskryptów. Koty tajskie rezydowały m.in. na królewskim dworze w Syjamie. Mówi się, że pełniły funkcję strażników królewskiego skarbca i od nieustannego wpatrywania się w kosztowności dostały zeza.

Dziś tę wadę wzroku uznaje się za cechę dyskwalifikującą i zezujące osobniki nie są dopuszczane do wystaw oraz dalszej hodowli.
Kolejna legenda wiąże się z inną często występującą cechą kotów tajskich i syjamskich – załamaniami czy guzkami na ogonie. Syjamskie księżniczki miały używać kocich ogonów jako swego rodzaju wieszaków na biżuterię, pod której ciężarem ogony się uginały.

Tak czy inaczej, w 1871 roku król Syjamu podarował ambasadorowi Wielkiej Brytanii parkę kotów tej rasy, dzięki czemu znalazły się w Europie.

Przez lata rasa była poddawana selekcji, w wyniku której powstała rasa kotów syjamskich, o sylwetce smuklejszej od swojego przodka.

Izabela Kluz – hodowla kotów tajskich Bijou*pl ACF

Fot. Bijou*pl ACF

 

 

 

 

Zobacz także